Jak to jest z tą etnicznością - genealogia genetyczna

Od wielu lat wszędzie się reklamują serwisy genealogiczne, oferujące zbadanie autosomalnego DNA pod kątem przybliżonego dopasowania genetycznego, niektóre serwisy dodatkowo oferują  określenie panelu zdrowotnego, ale nie w każdym kraju serwis ten jest dostępny.

Jak to jest z tą dokładnością tych wyników, co nam dają w poszukiwaniach genealogicznych i czy warto w ogóle się w to bawić? Poniższa grafika pokazuje etniczność mojej mamy Danuty z czterech serwisów genealogicznych: My Heritage, 23&Me, Ancestry i MyFTDNA. Niech Was nie zrażą różne języki, jako genealog skaczę po wszystkich możliwych platformach 😊


 

To co się rzuca na pierwszy rzut oka, to brak spójności w regionach i procentach. I tu należy wyjaśnić, że im większy, bardziej popularny serwis, tym więcej próbek DNA zostało przebadanych, a co za tym idzie można spodziewać się większej dokładności.

No to jakich wyników mogłam się spodziewać przed wykonaniem badania, bazując na tym, co wiem o rodzicach i dziadkach mamy. Troje dziadków mamy pochodziło ze szlachty podlaskiej, dziadek od strony jej mamy ze szlachty litewskiej.

Czyli wiadomo Europejka z Europy Wschodniej, Bałtka, może wpływy niemieckie, bo dziadek Litwin. Choć wyniki są bardzo różne dają ogólny obraż jakich dopasowań genetycznych warto poszukiwać wśród tzw. genetycznego kuzynostwa, które wyświetla nam sie w serwisach genealogicznych. Czasem, zanim znajdziemy dokumenty potwierdzające pochodzenie naszych przodków warto na podstawie tych badań zawężyć obszar poszukiwań. No to pytanie , który serwis wybrać, gdy rozpoczynam przygodę z genealogią genetyczną. Jako Europejczyk, zdecydowanie My Heritage, dodatkowo uzupełniając informację w 23&Me, jeżeli chcemy więcej zainwestować w nasze hobby.


Popularne posty z tego bloga

Obóz jeniecki Rembertów 1920 r.

docent dr hab. Irena Bar-Święch

O mnie