października 14, 2026

Spadek po Zenonie i Wandzie Suszyckich. Testamenty, rodzinny konflikt i walka o majątek w Boguchwale - materiał uzupełniający.

← Część 7   |   Spis treści   |   Część 8   |   Część 9 - w przygotowaniu

Zanim poznamy dalsze losy Ireny, warto omówić wydarzenia, które działy się w tym czasie w Boguchwale

Śmierć Zenona Suszyckiego i otwarcie sprawy spadkowej

Po śmierci Zenona Suszyckiego 11 maja 1912 roku rozpoczęło się postępowanie spadkowe, które miało przesądzić o przyszłości Boguchwały i Lutoryża. Nie chodziło wyłącznie o przekazanie ziemi następcy. Majątek miał w przyszłości służyć nauce rolniczej, a wykonanie tego zamierzenia zależało od treści testamentu, sytuacji prawnej rodziny oraz późniejszych decyzji jego żony Wandy Suszyckiej.

Jak podaje opracowanie Sławomira Wnęka opublikowane w biuletynie samorządowym Boguchwały, na przełomie 1912 i 1913 roku przed Sądem Obwodowym w Rzeszowie toczyło się postępowanie spadkowe. W 1913 roku obszar dworski Boguchwała i Lutoryż stał się formalnie własnością Wandy Suszyckiej. Informacje te potwierdza lokalne opracowanie historyczne, dostępne w Biuletynie Samorządowym Miasta i Gminy Boguchwała.

W przekazanym materiale prawniczym testament Zenona opisano następująco:

„ustanowiwszy w testamencie swoim z dnia 2. stycznia 1909 r. uniwersalną sukcesorką żonę swoją Wandę z Zawadzkich Suszycką i zleciwszy jej ustnie, żeby po śmierci swojej cały odziedziczony po nim majątek nieruchomy przeznaczyła na fundację”.

Wola ta wyznaczała kierunek dalszych wydarzeń. Wanda przejęła własność nieruchomości, ale jednocześnie stanęła przed zadaniem przygotowania takiego rozporządzenia majątkiem, które pozwoliłoby zrealizować zamiar fundacyjny.

Sprawa nie była jednak wolna od komplikacji. Istniała adoptowana córka Suszyckich, Maria Angerman, której prawa spadkowe zostały uregulowane umową zawartą w 1910 roku. Po latach dokument ten stał się przedmiotem postępowania sądowego, a jego skuteczność miała istotne znaczenie dla bezpieczeństwa prawnego fundacji.

Umowa z adoptowaną córką i roszczenia do majątku

Jednym z najważniejszych dokumentów związanych z przyszłością dóbr była umowa z 8 marca 1910 roku. Maria Angerman, adoptowana córka Suszyckich, zrzekła się w niej praw do spadku oraz należnej jej części majątku w zamian za zagwarantowaną kwotę 200 tysięcy koron austro węgierskich. Świadczenie miało zostać wypłacone rok po śmierci ostatniego z rodziców adopcyjnych.

Zamierzeniem tej umowy było uregulowanie praw rodzinnych jeszcze przed otwarciem spadku. Miała ona ograniczyć ryzyko późniejszych roszczeń i umożliwić przekazanie nieruchomości na cele naukowe.

W pierwszym postępowaniu spadkowym po śmierci Zenona, Maria nie zgłosiła własnych praw. Sąd przyznał spadek Wandzie Suszyckiej na podstawie testamentu. Dopiero po śmierci Wandy sytuacja uległa zmianie.

Dnia 4 kwietnia 1922 roku Maria Angerman wystąpiła przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie z pozwem o uznanie aktu zrzeczenia się spadku za nieważny. W skardze zakwestionowała okoliczności zawarcia umowy, podnosząc między innymi argumenty dotyczące presji psychicznej, relacji rodzinnych oraz wartości przyrzeczonego świadczenia.

W przekazanym materiale jej stanowisko opisano następująco:

„wychowana w domu śp. Suszyckich od 3-letniego dziecka była przyzwyczajoną do ślepego dla nich posłuszeństwa”.

Było to twierdzenie powódki, a nie ustalenie sądu, że rzeczywiście została zmuszona do podpisania dokumentu. Maria Angerman argumentowała również, że obawiała się o zdrowie Zenona Suszyckiego i że ta obawa mogła wpłynąć na jej decyzję.

Istotną częścią sporu była wartość pieniądza. Kwota ustalona przed pierwszą wojną światową miała zostać wypłacona w późniejszym terminie, gdy warunki gospodarcze były już zupełnie inne. Powódka wskazywała, że dewaluacja radykalnie zmniejszyła rzeczywistą wartość przyrzeczonej sumy.

W sprawie pojawiły się zatem dwa poziomy konfliktu. Pierwszy dotyczył tego, czy umowa z 1910 roku była ważna. Drugi wiązał się z konsekwencjami, jakie ewentualne podważenie umowy mogło przynieść dla praw do spadku i dla planowanej fundacji.

Testament Wandy Suszyckiej i kodycyl z 1920 roku

Po śmierci męża Wanda Suszycka przygotowała własne rozporządzenia ostatniej woli. Najważniejszym dokumentem był własnoręczny kodycyl z 1 stycznia 1920 roku, w którym przeznaczyła nieruchomości w Boguchwale i Lutoryżu na fundację zakładów naukowo rolniczych imienia obojga małżonków.

Następnie, 22 maja 1921 roku, sporządziła testament ustanawiający jej siostrę cioteczną A. K. uniwersalną spadkobierczynią. Testament zawierał również informację o ustanowieniu fundacji, ale nie określał szczegółowo jej celu i warunków.

W przekazanym materiale prawniczym przytoczono deklarację spadkobierczyni, która od początku postępowania miała uznawać przeznaczenie nieruchomości na cele fundacyjne:

„cały nieruchomy majątek spadkowy na fundację Zakładów naukowo-rolniczych imienia śp. Zenona i Wandy Suszyckich w Boguchwale”.

Po śmierci Wandy dokumenty dotyczące fundacji zostały przedstawione sądowi. Dnia 23 grudnia 1921 roku przedłożono również odnaleziony kodycyl z 1920 roku. Spadkobierczyni oświadczyła, że uznaje go w całości.

Mimo tego dekret dziedzictwa z 31 grudnia 1921 roku przyznał spadek uniwersalnej spadkobierczyni, pomijając odnaleziony kodycyl. Według autora materiału prawniczego sąd mógł przypuszczać, że wcześniejszy dokument został uchylony przez testament późniejszy.

W ten sposób powstała niejasność dotycząca zakresu praw spadkobierczyni oraz skuteczności rozporządzenia nieruchomościami na rzecz fundacji. Późniejsze spory pokazały, że samo wskazanie fundacji w dokumentach nie wystarczyło do uniknięcia konfliktów o majątek.

Warto podkreślić, że lokalne opracowania różnią się w szczegółach chronologii. Biuletyn samorządowy wskazuje zapis majątku na rzecz fundacji 28 maja 1921 roku, natomiast inne źródła podają datę testamentu 22 maja 1921 roku. Rozbieżność ta wymaga sprawdzenia w oryginalnych dokumentach notarialnych i spadkowych.

Spór o dziesięć morgów ziemi w Boguchwale

Kolejny konflikt dotyczył byłego zarządcy majątku, oznaczonego w materiale prawniczym inicjałami F. T. Jego umowa służbowa miała obowiązywać do września 1924 roku, jednak spadkobierczyni chciała zakończyć ją wcześniej, od 1 stycznia 1922 roku.

Zaproponowała mu dziesięć morgów ziemi w zamian za wcześniejsze rozwiązanie umowy. Warunkiem była zgoda fundacji. Jak zapisano w materiale:

„w razie przeciwnym propozycja jej stanie się bezskuteczną, a jego kontrakt służbowy pozostanie w mocy”.

Były zarządca przyjął ofertę, ale władze fundacyjne nie zaakceptowały przekazania gruntu. Województwo Lwowskie odmówiło aprobaty, a próby wynegocjowania pieniężnego wynagrodzenia nie przyniosły porozumienia.

W 1923 roku Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej wytoczyła przeciwko byłemu zarządcy proces przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Żądano wydania działki oraz mieszkania służbowego.

Spór dotyczył tego, czy spadkobierczyni mogła skutecznie zobowiązać fundację do przekazania nieruchomości, zanim uzyskała jej zgodę. Strona reprezentująca fundację wskazywała, że nieruchomości były przeznaczone na cele fundacyjne, a wcześniejsze uzgodnienie miało charakter warunkowy.

Były zarządca twierdził natomiast, że działał w dobrej wierze i uważał spadkobierczynię za osobę uprawnioną do rozporządzania majątkiem.

Sprawa pokazuje, że walka o majątek nie ograniczała się do roszczeń rodzinnych. Dotyczyła również granic zarządzania dobrami, które miały stać się własnością fundacji. W dostępnym materiale przedstawiono argumenty stron, ale nie pełne zakończenie tego procesu, dlatego jego ostatecznego wyniku nie należy przesądzać bez dalszej kwerendy archiwalnej.

Wyrok z 20 kwietnia 1923 roku i dalsza walka o spadek

Proces wytoczony przez Marię  przeciwko uniwersalnej spadkobierczyni Wandy Suszyckiej zakończył się wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 20 kwietnia 1923 roku. Sąd nie podzielił zasadniczych argumentów powódki dotyczących przymusu, wykorzystania jej sytuacji rodzinnej ani błędu co do znaczenia zawartej umowy.

W przekazanym materiale prawniczym przytoczono fragment uzasadnienia dotyczący obawy Marii  o zdrowie przybranego ojca:

„obawa powódki, że jej odmowa podpisania aktu zrzeczenia się może wywrzeć ujemny wpływ na zdrowie i życie śp. Zenona Suszyckiego, jakkolwiek etycznie i stosunkiem uczuć przybranej rodziny uzasadniona, lecz nie spowodowana świadomie przez współkontrahentów nie może uzasadnić żądania skargi”.

Sąd odrzucił zatem argument, że sama obawa o zdrowie przybranego ojca wystarczała do unieważnienia umowy. Zwrócił również uwagę na to, że powódka wiedziała, iż zrzeka się praw spadkowych w zamian za określoną sumę.

Rozstrzygnięcie przybrało jednak nieoczekiwany obrót. Pomimo odrzucenia zasadniczych zarzutów powódki sąd zakwestionował ważność dokumentu z innego powodu. Rozważył, czy umowa z 1910 roku nie powinna zostać potraktowana jako odpłatna umowa wzajemna, a nie jako zrzeczenie się spadku.

Autor przekazanego opracowania podkreślił:

„wyrok ten uznał sporny akt zrzeczenia się spadku za nieważny z całkiem innego powodu, jaki ani nie stanowił podstawy skargi”.

To ważny szczegół w historii sprawy. Pokazuje, że o prawach do majątku mogła przesądzić nie tylko ocena zachowania stron, lecz także prawna kwalifikacja dokumentu sporządzonego kilkanaście lat wcześniej.

Nie należy jednak utożsamiać tego wyroku z ostatecznym rozstrzygnięciem wszystkich roszczeń do majątku Suszyckich. Przekazany materiał nie przedstawia pełnej dokumentacji dalszego postępowania. Ustalenie końcowego wyniku wymagałoby dotarcia do akt sądowych i ewentualnych orzeczeń kolejnych instancji.

Boguchwała przechodzi pod opiekę instytucji naukowych

Mimo konfliktów spadkowych zamierzenie Wandy Suszyckiej zostało zrealizowane w postaci fundacji naukowo rolniczej. Jej majątek miał zapewnić podstawę finansową dla badań, działalności doświadczalnej i rozwoju nauki rolniczej w Polsce.

Jak podaje Internetowy Polski Słownik Biograficzny, Fundacja Naukowo Rolnicza imienia Zenona i Wandy Suszyckich działała w Boguchwale w latach 1927 do 1944. Od 5 lipca 1935 roku funkcjonowała jako Zootechniczny Zakład Doświadczalny. Nadzór nad jej działalnością sprawowali przedstawiciele Politechniki Lwowskiej, Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Polskiej Akademii Umiejętności. Celem fundacji było wspieranie nauk rolnych i leśnych oraz utworzenie doświadczalnej stacji rolnej. Źródło: Internetowy Polski Słownik Biograficzny.

Późniejsze wspomnienia Ireny Bar- Święch pokazują, że majątek postrzegano nie tylko jako źródło dochodów instytucji naukowej, ale również jako podstawę pomocy dla członków rodziny zainteresowanych studiami technicznymi lub rolniczymi.

Autorka wspominała, że jej krewny Józef Suszycki, zwrócił się do Polskiej Akademii Umiejętności o przyznanie pomocy na studia na Politechnice Warszawskiej. Wniosek przez pewien czas pozostawał bez odpowiedzi. Dopiero osobista interwencja autorki u prezesa PAU, profesora Stanisława Kutrzeby, przyniosła rezultat.

We wspomnieniach zapisano:

„Dopiero na moją interwencję prof. Kutrzeba stękając oświadczył, że «Boguchwała przynosi małe dochody», ale przyznał owo stypendium w wysokości od 150 do 200 zł miesięcznie”.

Relacja ta jest istotna, ponieważ pokazuje, jak po latach postrzegano praktyczne działanie fundacji i sposób wykorzystywania jej dochodów. Zamierzenie fundatorów obejmowało wspieranie nauki, ale w rzeczywistości dostęp do pomocy wymagał niekiedy osobistych starań.

Nie można na podstawie pojedynczego wspomnienia ocenić całej działalności stypendialnej PAU ani ustalić, ilu osobom udzielono podobnej pomocy. Relacja Ireny Bar-Święch stanowi jednak cenne świadectwo tego, jak idea fundacyjna funkcjonowała w konkretnych sytuacjach rodzinnych.

Problemy finansowe fundacji i gospodarowanie majątkiem

Z czasem pojawiły się trudności ekonomiczne. Boguchwała miała zapewniać środki na badania, ale utrzymanie gospodarstwa, inwestycje i prowadzenie działalności naukowej wymagały znacznych nakładów.

Badanie historyczne poświęcone zarządzaniu majątkami Polskiej Akademii Umiejętności wskazuje, że dobra fundacji w Boguchwale obejmowały dwa folwarki, las, młyn i ogród. Dochód przeznaczano na badania rolnicze.

Według tego opracowania w latach 1928 do 1934 na badania naukowe z dochodów majątku przeznaczono około 180 tysięcy złotych. W 1935 roku zadłużenie przekraczało 100 tysięcy złotych. Wskazywano także na niedoinwestowanie i brak kapitału obrotowego. Polska Akademia Umiejętności odrzuciła propozycję czasowego przejęcia dóbr w zarząd w celu poprawy ich sytuacji ekonomicznej. Później podejmowano próby uzyskania kredytu na spłatę zadłużenia. Źródło: opracowanie naukowe dotyczące zarządzania majątkami Polskiej Akademii Umiejętności.

Informacje te pozwalają spojrzeć na historię fundacji z innej perspektywy. Spory spadkowe z początku lat dwudziestych dotyczyły prawa do majątku, ale późniejsze problemy wynikały także z kosztów prowadzenia gospodarstwa i finansowania badań.

Fundacja miała być samodzielną podstawą ekonomiczną dla działalności naukowej. W praktyce jej możliwości zależały od stanu gospodarstwa, wielkości zadłużenia, skuteczności zarządzania i warunków gospodarczych. Ziemia, która miała zapewnić stabilne dochody, wymagała ciągłych inwestycji.

Warto podkreślić, że trudności finansowe nie oznaczały braku osiągnięć naukowych. W latach międzywojennych Boguchwała stała się miejscem działalności doświadczalnej, szczególnie w zakresie rolnictwa i zootechniki. Historia fundacji była więc jednocześnie historią wartościowej inicjatywy i problemów związanych z utrzymaniem jej podstaw materialnych.

Wspomnienia Ireny Bar-Święch i zaniedbane groby fundatorów

Szczególnie poruszającą częścią przekazanego materiału są wspomnienia Ireny Bar-Święch dotyczące wizyty na cmentarzu w Boguchwale w 1928 roku. Autorka odwiedziła wówczas groby rodzinne, a następnie zeszła do krypty, gdzie spoczywali Zenon i Wanda Suszyccy.

Jej opis pokazuje, że pamięć o fundatorach nie zawsze szła w parze z troską o ich miejsce pochówku. Wspominając stan krypty, autorka napisała:

„Zamiotłam podłogę, zapaliłam znicze i pomyślałam, że najbiedniejsza, chłopska mogiła boguchwalskiego cmentarza była przystrojona, a tymczasem nikt nie starał się o grób dawnych dziedziców”.

W tej relacji pojawia się wyraźne rozczarowanie. Od śmierci Wandy Suszyckiej minęło niespełna osiem lat, a autorka nie dostrzegła oznak regularnej opieki nad grobami osób, które przeznaczyły majątek na cele naukowe.

Irena Bar-Święch zwróciła się później do profesora Stanisława Kutrzeby, prezesa Polskiej Akademii Umiejętności, z prośbą o zainteresowanie się stanem krypty. Jej interwencja pokazuje, że pamięć o fundatorach była dla niej częścią odpowiedzialności instytucji korzystającej z ich darowizny.

Wspomnienie to ma szczególną wartość, ponieważ przedstawia osobisty obraz Boguchwały po kilku latach działalności fundacji. Nie jest urzędowym sprawozdaniem ani protokołem kontroli. To świadectwo osoby związanej rodzinnie z Suszyckimi, która oceniała sposób traktowania ich pamięci.

Relacji tej nie należy traktować jako pełnego obrazu działań wszystkich władz fundacji. Pokazuje ona jednak, że w odbiorze autorki opieka nad majątkiem nie powinna ograniczać się do gospodarowania ziemią i finansowania badań. Powinna obejmować również pamięć o osobach, które przeznaczyły swój dorobek na cele publiczne.

Administracja Boguchwały i zmieniające się oblicze majątku

Wspomnienia Ireny Bar-Święch zawierają także informacje o kolejnych administratorach majątku. Po okresie zarządzania przez Wincentego Turowskiego funkcję tę pełnił Wacław Pasterczyk, a następnie Teodor Marchlewski.

Autorka przedstawia te postacie z osobistej perspektywy i formułuje własne oceny ich działalności. W przypadku Pasterczyka wspomina o jego gwałtownej śmierci, a przy opisie Marchlewskiego krytycznie odnosi się do prowadzonej hodowli doświadczalnej. Te informacje należy traktować jako relację wspomnieniową, dopóki nie zostaną zestawione z dokumentacją administracyjną, prasą i aktami dotyczącymi poszczególnych wydarzeń.

Ważne jest samo następstwo osób zarządzających majątkiem. Pokazuje ono, że po śmierci fundatorów Boguchwała nie pozostała niezmienioną prywatną rezydencją. Stała się gospodarstwem podporządkowanym zadaniom instytucji naukowej, a jego codzienne funkcjonowanie zależało od administratorów, nadzoru i decyzji dotyczących produkcji rolnej.

Ta przemiana stanowiła część realizacji testamentowego zamysłu Suszyckich. Majątek miał przynosić dochody i służyć nauce, ale niezbędne było umiejętne łączenie działalności gospodarczej z celami badawczymi. Późniejsze problemy finansowe pokazują, że osiągnięcie tej równowagi nie było łatwe.

Likwidacja fundacji i utrata majątku

Fundacja Naukowo Rolnicza imienia Zenona i Wandy Suszyckich działała do okresu drugiej wojny światowej. Jej działalność zakończyła się w dramatycznych okolicznościach okupacji niemieckiej.

Według historii zamieszczonej na stronie parafii w Boguchwale fundacja została zlikwidowana w 1943 roku, a jej majątek przejęto na rzecz Generalnego Gubernatorstwa. Po zakończeniu działań wojennych w tej części kraju dobra objęto przepisami reformy rolnej. W konsekwencji 7 grudnia 1944 roku majątek przeszedł na rzecz Skarbu Państwa. Źródło: historia Boguchwały na stronie parafii.

Oznaczało to koniec fundacji jako niezależnej instytucji majątkowej. Ziemia i zabudowania, które przez lata stanowiły podstawę finansowania badań, zostały objęte nowym porządkiem prawnym i gospodarczym.

Nie była to jednak całkowita utrata znaczenia Boguchwały jako ośrodka rolniczego. Na gruntach dawnej fundacji działają współcześnie instytucje związane z rolnictwem, w tym Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Informację tę potwierdza Internetowy Polski Słownik Biograficzny.

Dzisiejsze wykorzystanie tego terenu nie jest tym samym co pierwotna fundacja, lecz pozwala dostrzec ciągłość funkcji rolniczych i naukowo praktycznych w tej części Boguchwały.

Dziedzictwo Suszyckich w świetle dokumentów i wspomnień

Historia majątku po śmierci Zenona Suszyckiego składa się z kilku etapów. Pierwszym było przejęcie nieruchomości przez Wandę Suszycką. Drugim stało się przygotowanie dokumentów fundacyjnych i próba zabezpieczenia majątku na cele naukowe. Kolejnym były spory dotyczące praw adoptowanej córki oraz roszczeń byłego zarządcy. Następnie fundacja prowadziła działalność naukową, borykając się z trudnościami gospodarczymi, aż do likwidacji w okresie wojny.

Przekazane materiały pokazują tę historię z dwóch uzupełniających się perspektyw. Opracowanie prawnicze dokumentuje argumenty stron, treść rozporządzeń i tok postępowań sądowych. Wspomnienia Ireny Bar-Święch pokazują natomiast późniejsze skutki decyzji fundatorów, sposób postrzegania działalności PAU oraz osobisty stosunek rodziny do majątku i pamięci o zmarłych.

Nie można na podstawie dostępnych materiałów rozstrzygnąć wszystkich szczegółów sporów sądowych ani przypisać każdej decyzji jednej przyczyny. Można jednak stwierdzić, że historia spadku po Suszyckich była czymś więcej niż konfliktem o własność. Stanowiła próbę przekształcenia prywatnego majątku w trwałe dobro służące społeczeństwu.

Dziedzictwo Boguchwały obejmuje więc zarówno dokumenty testamentowe i spory sądowe, jak i historię instytucji naukowej, trudności finansowe, rodzinne wspomnienia oraz późniejsze zmiany ustrojowe. Dopiero zestawienie tych elementów pozwala zrozumieć, jak skomplikowane były losy majątku, który miał zapewnić rozwój nauki rolniczej w odrodzonej Polsce.

Źródła do artykułu

  1. Internetowy Polski Słownik Biograficzny, Zenon Suszycki. Informacje o postępowaniu spadkowym, fundacji i jej działalności.

  2. Biuletyn Samorządowy Miasta i Gminy Boguchwała, numer 2 z 2012 roku. Opracowanie Sławomira Wnęka dotyczące historii majątku i fundacji.

  3. Oficjalna historia Boguchwały. Informacje o przekazaniu majątku i jego znaczeniu dla miejscowości.

  4. Historia Boguchwały na stronie parafii. Informacje o likwidacji fundacji i przejęciu majątku.

  5. Opracowanie naukowe dotyczące zarządzania majątkami Polskiej Akademii Umiejętności. Dane o dochodach fundacji, zadłużeniu i trudnościach finansowych.

  6. Irena Bar Święch, wspomnienia „Boguchwała”, część pierwsza. Źródło relacji o grobach fundatorów, stypendium, administratorach i pamięci rodzinnej.

  7. Historyczne opracowanie prawnicze dotyczące sporów spadkowych po Zenonie i Wandzie Suszyckich,„Orzecznictwo”, czasopismo prawnicze, 1926, skan w Jagiellońskiej Bibliotece Cyfrowej, PDF, fragment dotyczący wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 20 kwietnia 1923 r., sygn. Cg I 170/22/22.

 

 


← Część 7   |   Spis treści   |   Część 8   |   Część 9 - w przygotowaniu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To sekcja komentarzy, szanujmy się wzajemnie.