września 20, 2026

Maria z Rutkowskich Mierzwińska (ca.1819-1896) - genealogia, rodzice, mąż i dzieci

Historia poniżej opisana sięga lat 1833-1863 

Była przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż dotarła do mnie, dzięki uprzejmości mojego kuzyna.

W tym czasie w dworku szlacheckim (dawnej Ziemi Grodzieńskiej) dorastała dziewczynka Maniusia (Maria) Rutkowska. Kiedy ukończyła 14 lat, uznano ją za dojrzałą już do małżeństwa i zaliczono w poczet panien na wydaniu.

Wkrótce też zjawił się konkurent, bliski sąsiad Pan Mierzwiński , dla swych zalet uznany przez rodziców panienki za godnego epuzera do ręki córki. Przyszły mąż cieszył się bowiem opinią dobrego Polaka i obywatela. Był człowiekiem opanowanym i odważnym. W dodatku mądrym i rządnym gospodarzem.

Toteż kiedy zadeklarował się o rękę panienki, został przez jej rodziców życzliwie przyjęty. Oficjalne zaręczyny odłożono jednak na czas nieco późniejszy, a to z przyczyny, żeby Maniusia mogła wykazać się odpowiednimi zaletami, potrzebnymi przyszłej żonie i matce.

Główną cnotą "kapłanki domowego ogniska", była bowiem w owych czasach - cierpliwość. Kiedy więc rodzice oznajmili Maniusi, kogo przeznaczają jej za męża oraz pouczyli, że powinna być dla kawalera grzeczna i uprzejma (wszelako bez zbytniej konfidencji), matka wręczyła córce kawałek batystu polecając wykonanie chusteczki, która ma być dowodem pracowitości i cierpliwości dziewczęcia. Maniusia posłusznie zasiadła do pracy, wyciągnęła cieniutką igiełkę, kilkanaście niteczek z batystu i wykonała najpierw pracowitą mereżkę  jest to rodzaj ażurowej ozdoby w tkaninie, wykonywanej przez wyciąganie nitek z materiału i odpowiednie ich wiązanie lub haftowanie, a potem zaczęła haftować dookoła chusteczki nikłe, drobne kwiatuszki. Po ukończeniu przedstawiła robótkę matce i za jej pozwoleniem – konkurentowi. Ten uznał, że chusteczka jest prześliczna, ucałował paluszki Panienki w podzięce za jej trud i cierpliwość oznajmiając, że dar dziewczęcia będzie nosił do śmierci na sercu.

odtworzenie chusteczki Maniusi - rekonstrukcja AI


Wkrótce odbyły się zaręczyny, a potem zaślubiny młodej pary. Małżeństwo okazało się dobrane. Małżonkowie żyli w zgodzie i miłości, czego dowodem była czwórka dorodnych dzieci: pierworodnego syna i trzech córek.W 1863 roku pan Mierzwiński zginął za udział w Powstaniu. Młoda wdowa z trudem uzyskawszy pozwolenie pochowania męża, znalazła na jego piersi, ukrytą pod podszewką powstańczej kurtki swoją narzeczeńską chusteczkę.
 

Maria z Rutkowskich Mierzwińska(ok.1819-1896) 

 

Narodziny Marii

Groździeńszczyzna, ten fakt potwierdza akt zgonu, genealogia genetyczna precyzuje Czekołdy, Trzcianne, podlaskie, zakątek drobnej szlachty Rutkowskich i Sokołowskich.

 

Rodzice Józef i Felicja z Sokołowskich Mierzwińscy

Z aktu zgonu wynika, że: 

Sporządzono w Warszawie w parafii św. Krzyża czternastego / dwudziestego szóstego lutego tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego szóstego roku o godzinie dziewiątej rano. Stawili się Wiktor Kostecki, zarządca domu, oraz Władysław Pniewski, obywatel, pełnoletni, zamieszkali w Warszawie, i oświadczyli, że tutaj w Warszawie pod numerem czterysta osiemdziesiątym dziewiątym B przy ulicy Włodzimierskiej wczoraj o godzinie dziewiątej wieczorem zmarła Maria Mierzwińska /Marya Mierzwińska/, wdowa, emerytka, w wieku siedemdziesięciu sześciu lat, urodzona w guberni grodzieńskiej, córka Józefa i Felicji z Sokołowskich /Józefa i Felicyi z Sokołowskich/ małżonków Rutkowskich /Rutkowskich/. Po naocznym przekonaniu się o zgonie Marii Mierzwińskiej, akt ten obecnym został odczytany, przez Nas i przez Nich podpisany. Ks. Piotr Michałowski Wiktor Kostecki Władysław Pniewski.

akt zgonu Marii z Rutkowskich Mierzwińskiej 1896
 

Niestety może być to informacja błędna, jeżeli chodzi o ojca Marii, badania genetyczne wskazują na Kazimierza Franciszka, ale w tej gałęzi rodziny jest dużo zagadek, tajemnic, niewyjaśnionych spraw i wielkie luki w dokumentach, a jak już one są, obarczone są błędami, wynikającymi ze złych przekazów rodzinnych. Póki nie odnajdę aktu chrztu i ślubu Marii, wszystko jest tylko niepopartym dokumentami przypuszczeniem.

 

MĄŻ - ZACHARIASZ CZY JAN LUCJAN?

 

Wg aktu chrztu mojego dziadka dr Andrzeja Kosińskiego i aktu zgonu syna Marii, Stanisława Zachariasz. Wg aktu zgonu Pauliny Karoliny Kosteckiej, Jan Lucjan Mierzwiński herbu Prus.

źródło

źródło
 

Jedno jest pewne mieszkał na Grodzieńszczyźnie, był powstańcem styczniowym, podczas, którego zginął, pozostawiając żonę z czwórką dzieci.  

 

DZIECI Marii i Zachariasza

Wszystkie urodzone w Grodnie. 

 

Dzieci Maria Rutkowska i Zachariasz Mierzwiński - ilustracja AI
 

Stanisław został kawalerem, Emilia została żoną Andrzeja Rawicz Kosińskiego, a Karolina, żoną Wiktora Leszczyc Kosteckiego.

 

Zgon 1890 czy 1896?

Na zdjęciach grób (poniżej) mojej pra prababci i Jej akt zgonu (powyżej), pokazują, że daty różnią się o SZEŚĆ lat. Wg tablicy nagrobnej żyła lat 77, wg aktu zgonu 76.

Akt zgonu wskazuje datę 25.02,1896, tablica nagrobna 25.02.1890.  

Wiktor Kostecki, zięć zgłosił śmierć teściowej dzień później. W akcie czytamy:

wczoraj o godzinie dziewiątej wieczorem

 

grób Maria z Rutkowskich Mierzwińska Stare Powązki archiwum prywatne

Dlaczego na nagrobku często widnieje inna data śmierci niż w akcie zgonu?

W przypadku osób zmarłych w XIX i na początku XX wieku takie rozbieżności wcale nie należą do rzadkości. Szczególnie często spotykamy je w dokumentach z okresu zaborów.

Jedną z przyczyn, były różne kalendarze. W zależności od zaboru i okresu, stosowano kalendarz juliański albo gregoriański. Ta sama śmierć mogła więc zostać zapisana pod dwiema różnymi datami.

Znaczenie miała również data sporządzenia aktu. Zgon mógł nastąpić jednego dnia, a zgłoszenie i zapis w księdze mogły nastąpić później. Zdarzało się też, że informacje w księgach kościelnych i urzędowych nie były identyczne.

Nie można zapominać o nagrobkach. Często powstawały wiele lat po śmierci, a datę podawano na podstawie rodzinnej pamięci, nekrologu lub wcześniejszego nagrobka. Przy przepisywaniu informacji mogła pojawić się zwykła pomyłka.

Dodatkowym problemem były różnice językowe. Dokumenty z okresu zaborów mogą być zapisane po polsku, rosyjsku, niemiecku lub po łacinie. Późniejsze odczytywanie i tłumaczenie starych zapisów również mogło prowadzić do błędów.
 

Dlatego w genealogii warto porównywać kilka źródeł: 

akt zgonu, 

księgę parafialną, 

nekrolog, 

nagrobek, 

wszystkie mogą podawać różne daty, a 

zadaniem genealoga jest ustalenie, skąd wzięła się ta różnica


Czasem jedna pozornie niewielka różnica w dacie prowadzi do bardzo ciekawej historii.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To sekcja komentarzy, szanujmy się wzajemnie.